deenesfrhuitrupl

print   

Ulica Dowcip

Ulica Dowcip

Położenie
Ul.Dowcip jest króciutką uliczką łączącą ulice Czackiego i Mazowiecką.

Zobacz na mapie

Nieco historii
A czym polega Dowcip? Na tym, by tak zbudować dom, żeby nie zasłonić widoku z okien drugiego. Pod koniec XVIII wieku na tyłach kościoła Świętego Krzyża rozciągały się ogrody misjonarzy. Księżowski sad i warzywa rosłyby pewnie jeszcze daleko na zachód, gdyby nie pewien piaszczysty trakt. Z okolic Jazdowa zdążał tędy w kierunku dzisiejszej ulicy Królewskiej. Na rycinie Zygmunta Vogla, która przedstawia drogę, widać, że nie było to wtedy zbyt ruchliwe miejsce. Obraz sielskiej okolicy dopełniają drewniane, parterowe chatki. Tylko majacząca w oddali kopuła kościoła ewangelicko-augsburskiego Świętej Trójcy przy placu Małachowskiego świadczy o tym, że lada moment wieś ustąpi rozbudowującej się stolicy. Inną, niewidoczną na rycinie, wielkomiejską budowlą był w tej okolicy rokokowy pałacyk Kazimierza Rudzińskiego, wojewody mazowieckiego. To właśnie od jego tytułu fragment traktu między Świętokrzyską a Królewską nazwano ulicą Mazowiecką. Pałacyk stał po jej parzystej stronie pod numerem 2. Kolejne posesje to zabudowania gospodarcze. Aż do 1826 roku stanowiły całość. Dopiero hrabiostwo Kossowscy podzielili je na działki budowlane. Nas najbardziej interesują dwie: Mazowiecka 6 i 8. Ich kolejnej właścicielce Anieli, wdowie po Onufrym, Bromirskiej udało się wyjednać u świętokrzyskich misjonarzy pewien ważny dokument. Księża zagwarantowali młodej wdowie tak zwane prawo do światła. Oznaczało to, że nikt nie mógł w przyszłości zasłonić widoku z jej okien na ogród. Ciekawostką jest fakt, że spośród kamienic po parzystej stronie Mazowieckiej na wschód wychodziły okna tylko w kamienicy Onufrowej Bromirskiej. W latach 80. XIX wieku ogród misjonarzy przypominał już wielki plac budowy. Wytyczono ulicę Włodzimierską (dziś Czackiego) - przecznicę Świętokrzyskiej i równoległą do niej ulicę Berga (dziś Traugutta). Powstały przy nich nowe i wcale nietanie działki budowlane. Wszystkie wyprzedano na pniu. Tylko z jedną były kłopoty. Znajdowała się naprzeciw posesji Mazowiecka 6 i 8, gdzie nie można było niczego budować. W tym czasie "ósemkę" przy Mazowieckiej kupił Alfred Szmidt. By nie rezygnować z "prawa do światła", wpadł na pomysł, że sam może kupić sąsiednią, szeroką na 40 metrów parcelę przy Włodzimierskiej. Wkrótce podzielił ją na trzy prostopadłe do ulicy pasy. Dwa szersze, po bokach, sprzedał jako nowe działki budowlane. Nie trzeba dodawać, że na transakcji zbił fortunę. Środkowy, najwęższy pasek ziemi wytyczył tak, żeby mieszkańcom posesji przy Mazowieckiej 8 wciąż zapewniał odpowiedni widok z okien. W ten dowcipny sposób Szmidt rozwiązał wieloletni problem. Na pamiątkę jego fortelu potomni nazwali nowy zaułek Dowcipem.
źródło: "Warszawa i jej ulice. O pochodzeniu nazw" - Jarosław Osowski i Oficyna Wydawnicza "Mówią wieki"

Galeria

Wyszukaj ulice: